zalogowac sie tu to wyzsza szkola jazdy.
U nas w pieknym miescie powstawala szeroko wychwalana "Aleja Kwiatowa" bis. Geneza powstania jest prosta - kiedys handlowaly tam kwiaciarki, doszly knajpy, komus to chyba przeszkodzilo, przepedzono towarzystwo, za jedyne 8 milionow zabetonowano wszystko, postawiono szklane kubiki, w tym jeden dosc pokazny i zwienczono to wszystko zegarem slonecznym, ktory wskazuje swoj czas. Do sprzatania alei zaprzegnieto slonia. Czy to wszystko ma sens?
Nieopodal zabudowano zgliszcza ex-Kaskady nowa Kaskada (bis, a jakze). Powstalo nowe centrum handlowe, ktore z powodzeniem zajmuje sie kanibalizmem pobliskich sklepow, tak ze okolica wyglada jak po ataku nowoczesnymi srodkai bojowymi - niby ok, a zywego ducha nie ma.
Inna rzecz, ze w odwiedzanych ostatnio centrach handlowych zionie pustkami, juz nie tylko brak kupujacych, ale nawet i wynajmujacy sie wykruszaja, wyglada to strasznie.
Czy ja jestem jakims przesadnym malkontentem? Chyba tak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz