into the wild - podzielony na 2 wieczory pewnie nie robi takiego wrażenia, ja jestem z tych ludzi, co to się na takich gości wkurzają, bo zostawiają po sobie spaloną ziemię (emocjonalną;)) podążając za swoimi chorymi pomysłami - film się ciągnie i ciągnie, aż się z pewnym hukiem kończy - kurcze, warto!
there will be blood - alkohol dla dzieci - nie! film rozczłonkowany na milion wieczorów, trzeba się zaprzeć, żeby zobaczyć, studium lekkiego szaleństwa, ciężko, przykro, pewnie warto dla zakończenia
a do nas zdąża nowy wypaśny fotelik - no tacy jesteśmy podekscytowani;) bachor jęczy i żąda 15h dziennie uwagi, zabawy, noszenia i zabawiania - omg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz